Z  a  p  r  a  s  z  a  m  y !

Program Światowych Dni Młodzieży

Sobota - 30 lipca 2016

8.30 - WIZYTA W SANKTUARIUM BOŻEGO MIŁOSIERDZIA W ŁAGIEWNIKACH

Kaplica Świętej Faustyny Kowalskiej. Obecne będą siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia oraz dziewczęta, którymi zakonnice się opiekują. Modlitwa w kaplicy przed grobem św. Faustyny.

8.45 - przejazd papamobile do Bazyliki Bożego Miłosierdzia

9.00 - przejście przez Bramę Miłosierdzia

Ojciec Święty wchodzi do Sanktuarium przez Bramę Miłosierdzia.

9.15 - Liturgia Pojednania z udziałem młodzieży

Ojciec Święty spowiada pięciu młodych ludzi w językach: włoskim, hiszpańskim i francuskim. Papież Franciszek jest trzecim – po św. Janie Pawle II i Benedykcie XVI – papieżem, który nawiedza Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, ale pierwszym, który w nim będzie spowiadał.

10.30 – msza święta w Sanktuarium św. Jana Pawła II z kapłanami, osobami konsekrowanymi i seminarzystami z Polski.

W Sanktuarium znajduje się około 2 tysięcy osób: kapłanów, zakonników, zakonnic, osób konsekrowanych i seminarzystów z Polski. 5 tysięcy osób będzie mogło uczestniczyć we Mszy św. na rozległym placu przed świątynią.

13.00 - obiad z młodzieżą

Ojciec Święty zje obiad z Kardynałem Arcybiskupem Krakowskim, z tłumaczem i 12 przedstawicielami młodzieży z różnych krajów: jednym chłopcem i jedną dziewczyną z każdego kontynentu, oraz z chłopcem i dziewczyną z Polski.

19.00 – przyjazd na CAMPUS MISERICORDIAE

Przejście przez Bramę Świętą z pięcioma przedstawicielami młodzieży

19.30 - czuwanie modlitewne z młodzieżą

6 sierpnia
Przemienienie Pańskie
Przemienienie Pańskie
Ewangelia prowadzi nas wraz z Chrystusem, Piotrem, Jakubem i Janem na górę Tabor. Tam Chrystus przemienił się wobec swoich Apostołów. Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe. Apostołowie byli zachwyceni, choć poznali jedynie niewielki odblask wiecznej chwały Ojca, w której po swoim zmartwychwstaniu zasiadł Jezus. To wydarzenie pozostało tajemnicą dla pozostałych uczniów - dowiedzieli się o nim dopiero po wniebowstąpieniu Jezusa.
Zdarzenie to Ewangeliści musieli uważać za bardzo ważne, skoro jego szczegółowy opis umieścili wszyscy synoptycy: św. Mateusz (Mt 17, 1-9), św. Marek (Mk 9, 1-8) i św. Łukasz (Łk 9, 28-36). Również św. Piotr Apostoł przekazał opis tego wydarzenia (2 P 1, 16-18). Miało ono miejsce po sześciu dniach - czy też "jakoby w osiem dni" - po uroczystym wyznaniu św. Piotra w okolicach Cezarei Filipowej (Mt 16, 13-20; Mk 8, 27-30; Łk 9, 18-21).
Św. Cyryl Jerozolimski (+ 387) jako pierwszy wyraził pogląd, że górą Przemienienia Chrystusa była góra Tabor. Za nim zdanie to powtarza św. Hieronim (+ ok. 420) i cała tradycja. Faktycznie, góra Tabor uważana była w starożytności za świętą.
Może dziwić szczegół, że zaraz po przybyciu na górę Apostołowie posnęli. Po odbytej bardzo uciążliwej drodze musieli utrudzić się wspinaczką, zwłaszcza że wędrowali sześć dni od Gór Hermonu.
W Starym Testamencie powszechne było przekonanie, że Jahwe pokazuje się w obłoku (Wj 40, 34; 1 Sm 8, 11). Dlatego w czasie Przemienienia ukazał się obłok, który okrył Chrystusa, Mojżesza i Eliasza. Głos Boży z obłoku utwierdził uczniów w przekonaniu o teofanii, czyli objawieniu się Boga. Dlatego Ewangelista stwierdza, że świadkowie tego wydarzenia bardzo się zlękli.

Girolamo de Sermoneta: Przemienienie Pańskie Termin "Przemienienie Pańskie" nie jest adekwatny do greckiego słowa metemorfothe (por. Mk 9, 2), które ma o wiele głębsze znaczenie. Podczas gdy słowo "przemienienie" oznacza zjawisko zewnętrzne, to słowo greckie sięga w istotę zjawiska. Należałoby więc tłumaczyć, że Chrystus okazał się tym, kim jest w swojej naturze i istocie - Synem Bożym. Przemienienie pozwoliło Apostołom zrozumieć, jak mizerne i niepełne są ich wyobrażenia o Bogu. Chrystus przemienił się na oczach Apostołów, aby w dniach próby ich wiara w Niego nie zachwiała się. Ewangelista wspomina, że Eliasz i Mojżesz rozmawiali z Chrystusem o Jego męce. Zapewne przypomnieli uczniom Chrystusa wszystkie proroctwa, które zapowiadały Mesjasza jako Odkupiciela rodzaju ludzkiego. Wydarzenie to musiało mocno utkwić w pamięci świadków, skoro po wielu latach przypomni je św. Piotr w jednym ze swoich Listów (2 P 1, 16-18).

Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Była ona największym świętem w ciągu lata. Na Zachodzie jako święto obowiązujące dla całego Kościoła wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. Wojskami dowodził wódz węgierski Jan Hunyadi, a całą obronę i bitwę przygotował św. Jan Kapistran. Jednak lokalnie obchodzono to święto na Zachodzie już w VII wieku. W Polsce święto znane jest od XI wieku.

Dzisiejsze święto przypomina, że Jezus może w każdej chwili odmienić nasz los. Ma ono jednak jeszcze jeden, radosny, eschatologiczny aspekt: przyjdzie czas, że Pan odmieni nas wszystkich; nawet nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania uczyni uczestnikami swojej chwały. Dlatego dzisiejszy obchód jest dniem wielkiej radości i nadziei, że nasze przebywanie na ziemi nie będzie ostateczne, że przyjdzie po nim nieprzemijająca chwała.
Przemienienie to jednak nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To nie tylko nadzieja także naszego zmartwychwstania i przemiany. To równocześnie nakaz zostawiony przez Chrystusa, to zadanie wytyczone Jego wyznawcom. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest stała przemiana duchowa, wewnętrzne, uparte naśladowanie Chrystusa. Ta przemiana w zarodku musi mieć podstawę na ziemi, by do swej pełni mogła dojść w wieczności. W drodze ku wieczności uczeń Jezusa musi być Mu wierny: myślą, słowem i chrześcijańskim czynem.
Chrystus obiecuje, że będziemy królować razem z Nim tam, gdzie - za Piotrem - będziemy powtarzać: "Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy". Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. On chce, abyśmy ufnie i wytrwale się do Niego modlili, służyli bliźnim, rozwijając w sobie cnoty. Takie dążenie do przemiany będzie odpowiedzią na zaproszenie św. Pawła: "Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu" (Rz 12, 2).

 

Kończą się dzisiaj Światowe Dni Młodzieży z udziałem papieża Franciszka w Krakowie. Półmetek wakacji. Dzisiaj nasz Pan proponuje nam spojrzeć na jeden z najważniejszych problemów w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. Jakże często doświadczamy gonitwy za pieniądzem i lepszym życiem. Ta pogoń niejednokrotnie wyznacza nam główne kierunki naszej codziennej aktywności. To obszar, któremu poświęcamy najwięcej czasu, sił fizycznych, intelektualnych i duchowych. Człowiek z dzisiejszej Ewangelii prosi Jezusa o pomoc. Czuje się wykorzystany i okradziony przez swego brata, który będąc sprytniejszy, silniejszy i bardziej cwany, zabrał swoją część ojcowizny i jeszcze część swego brata. Jezus jednak od razu nie pomógł swojemu rozmówcy. Dał mu jednak do zrozumienia, że Jego misja jest zupełnie inna. Pan Jezus nie przyszedł na ziemię w pierwszym rzędzie po to, by nagradzać dobrych i potępiać złych. Misją naszego Pana jest nam wszystkim uświadomić - co w ziemskim życiu człowieka jest, powinno być najważniejsze - nasze zbawienie. Nie pochwalił Pan swojego rozmówcy. Dał mu do zrozumienia, że on sam jest też podobny do swojego brata. Dla obydwu braci dobra tego świata stanowiły ich najważniejszy fundament życia. Jezus nie przyszedł aby sądzić lecz aby zbawiać.Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości” – poucza nas dzisiaj Jezus. Chciwość oznacza: pożądliwość, zachłanność i zuchwałość. „Moje plony, moje spichlerze, moje dobra, moje życie”. Taka postawa prowadzi do ateizmu i alienacji od siebie i od innych. Stefano Fausti pisał: „Jeśli twoje życie zależy tylko od bogactwa tego świata, to Bóg nie jest już twoim Ojcem. To co masz i posiadasz, przynosi ci śmierć, jeżeli uważasz to za cel a nie za środek. Jesteś tego wszystkiego niewolnikiem. I nigdy nie zaznasz prawdziwej radości i prawdziwego szczęścia”.                                                                                                 

Uroczystość odpustowa ( 10.07.2016 r.) ku czci Patronki naszej parafii - Matki Bożej Szkaplerznej z Góry Karmel. Sumę odpustową z kazaniem i procesją eucharystyczną wokół Kościoła o godz. 10:30  sprawował ks. kan. Stanisław Bracha, długoletni Misjonarz w Argentynie, obecnie proboszcz w Ksawerowie.

 

Więcej zdjęć z tej Uroczystości-w GALERII

Litania do Najświętszej Maryi Panny - Matki Bożej Szkaplerznej z Góry Karmel

Kyrie elejson. Chryste elejson. Kyrie elejson
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,

Święta Maryjo - módl się za nami
Święta Maryjo, Matko Boża,
Święta Maryjo z Góry Karmel,
Święta Maryja, Matko szkaplerza,
Święta Maryjo, przynosząca przywilej sobotni,

Matko Chrystusa,
Gwiazdo morza
Mistyczna drogo do nieba,
Mistyczna gwiazdo Góry Karmel,
Napełniona łaską Bożą,
Wybranko Boga,
Mieszkanie Słowa,
Uczennico Pana,
Prosta drogo do nieba,
Bramo rajska,

Panie Jezu Chryste, Ty nauczyłeś nas, abyśmy byli miłosierni, jak Ojciec nasz niebieski i powiedziałeś nam, że kto widzi Ciebie, widzi także i Jego. Ukaż nam Twoje oblicze, a będziemy zbawieni. Twój wzrok pełen miłości uwolnił Zacheusza oraz Mateusza od niewoli pieniądza, a nierządnicę i Magdalenę od szukania szczęścia wyłącznie w rzeczach stworzonych. Wzrok ten sprawił, że Piotr zapłakał po zdradzie, a żałujący Dobry Łotr usłyszał zapewnienie o Raju. Pozwól nam tak wysłuchać słów, które wypowiedziałeś do Samarytanki, jakbyś je wypowiedział do każdego z nas: O, gdybyś znała dar Boży!

O czym nie wolno zapomnieć w wakacje !

Wakacje

Jedenaście niedziel jak jedenaście drogowskazów ukazuje nam kierunek drogi wakacyjnej chrześcijanina, drogi, która ma prowadzić do prawdziwego wypoczynku. Każda niedziela posiada w bogactwie czytań mszalnych taką perłę, która jest owym drogowskazem.

  1. Bóg mówi: Nie bójcie się ludzi!
    Spotkacie wiele nowych twarzy, w nowych sytuacjach i warunkach, w godzinach jasnego dnia i niebezpiecznej nocy. Nie bójcie się jednak człowieka, nawet, jeśliby zagrażał waszemu życiu! Bójcie się szatana, który może zabrać wasze serce na wakacyjnych szlakach.
  2. Bóg mówi: Nie zapominajcie o gościnności!
    Ktoś zapuka do drzwi, poprosi o chleb, łyk świeżej wody, zechce wypić kawę, pogawędzić przy ciastku. Czy współczesny lęk przed nieznajomymi musi być mocniejszy od przyjmowania Jezusa w drugim człowieku?
  3. Bóg mówi: W Jezusie prawdziwy odpoczynek!
    Choćby najlepsze hotele, nadmorskie plaże, słoneczne ścieżki górskich szlaków i mazurskich jezior, choćby dopięte wczasy na ostatni guzik, nic z wypoczynku, jeśli serce będzie daleko od Boga. Najbardziej bowiem wypoczywa ten, czyje serce w stanie uświęcającej łaski.
  4. Jesteście glebą, na którą pada Słowo Boga!
    Można zamknąć dom wyjeżdżając do bliskich, można a nawet trzeba zabezpieczyć majątek. Nie można jednak zamknąć serca na ziarno słowa Bożego. Bo serce to dom, który gdy zamknięty najwięcej narażony na złodzieja łaski.
  5. Uważajcie, bo żyjecie wśród chwastów!
    Choćby modlitwa, praca i post, choćby cały wysiłek chrześcijańskiej wiary i tak chwasty złego będą rosnąć wśród nas. Nie są one jednak po to, by narzekać, ale trwać w tym, co prawdziwie dobre.
  6. Nie zagubcie najcenniejszej perły, jaką jest wiara!
    Będą chwalić się ludzie, co w wakacje zwiedzili, co przywieźli i czym serce zdołali napełnić. Nie dajmy się omamić. Wszystko, co od Boga jest - jest piękne, ale nad wiarę nie masz cenniejszego skarbu.
  7. Tylko Eucharystia karmi do syta! Pamiętaj byś w każdą niedzielę uczestniczył (ła) we Mszy świętej
    Żadna wakacyjna przygoda nie nakarmi tak złaknionego szczęścia serca, jak nasyca prawdziwy pokarm z nieba.
  8. W trudnościach nie spuszczać z oczu Jezusa!
    Nie sztuka chodzić po jeziorze, gdy przeciwne wiatry nie straszą człowieka. Tylko oczy utkwione w Jezusie trzymają na tafli w huraganu godzinie.
  9. Być upartym – w modlitwie!
    Może ktoś nas wyśmieje, może młode serce zostanie zranione, może wstyd przyjdzie nosić w swoim sercu. Wszystko się może zdarzyć. Można się wtedy złościć i obrazić. Chrześcijanin jednak zanosi wtedy sorofenicjańskie modlitwy.
  10. Prosić za Piotra naszych czasów!
    Nie tylko wydarzenia krakowskich błoń 15 czerwca, nie tylko prośba papieża z 1997 r. o modlitwę, także Ewangelia o Opoce Kościoła wzywa nas do żarliwego błagania za polską podporę chrześcijańskiej wiary.
  11. Zabierając plecak, nie zostawić krzyża!
    Ostatni drogowskaz jak często najbardziej wiążący. Nie można wyjechać na wakacje z marzeniem o zerwaniu z codziennym krzyżem. Odpocząć to znaleźć nowy sposób na owocniejsze dźwiganie tego, co trudne.

I tego życzy Czytelnikom na czas wakacyjnego wypoczynku Ewangeliczna perła.

          Wypocznijcie, to znaczy znajdźcie na nowo Jezusa !