Homilia - XXXIII niedziela zwykła -17.11. 2019 roku

95-083 Lutomiersk
ul.Kościuszki 5

Homilia - XXXIII niedziela zwykła -17.11. 2019 roku

Zbliża się koniec Roku kościelnego, zwanego również liturgicznym. W naszej Wspólnocie jest taka piękne tradycja od dziesiątek już lat, że przed ostatnią niedzielą Roku kościelnego, nazywaną Uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata, przeżywamy tzw. Triduum Eucharystyczne czyli 40 - to godzinne Nabożeństwo. Już w najbliższy piątek Mszą świętą o godz. 10:00 z rozważaniem o Eucharystii, rozpoczniemy ten święty, wyjątkowy czas. Piątek, sobota i niedziela - to nasze najbliższe dni wyjątkowej Bożej łaski i Bożego błogosławieństwa w naszej parafii. To czas naszych powrotów w kochające nas zawsze, mówiąc obrazowo i w przenośni - Ramiona Boga Ojca. Bóg każdego i każdą z nas kocha niepodzielną miłością. On w nas dalej cierpi, przeżywa razem z nami nasze smutki i radości. Tak jak śpiewamy w religijnej piosence: „Jezus idzie wciąż przez wieki, krwią swoją znaczy drogę, twardą od cierpień i bólu. W dalszym ciągu Krzyż niesie ciężki, koi ból i trwogę”. Czy pamiętasz słowa Jezusa: „cokolwiek uczynisz dobrego bliźniemu, samemu Bogu czynisz to na chwałę”. Jeśli wyrządzasz krzywdę myślą, słowem, czynem bliźniemu, Bóg wtedy cierpi a szatan się raduję. Pamiętaj: „cokolwiek chcesz by ludzie ci czynili, ty im to czyń najpierw”. „Nie czyń nikomu tego co tobie nie miłe”. Ile wśród nas fałszywych oskarżeń, posądzeń i podejrzeń. Tak często czynią to ci, którzy powinni być wzorem, przykładem, wsparciem i pomocą. Jeśli masz coś przeciw bliźniemu, powiedz mu najpierw osobiście, w cztery oczy. Tak łatwo widzimy drzazgę w oku bliźniego a we własnym nie dostrzegamy belki. Pismo święte takich ludzi nazywa obłudnikami i grzesznikami. Myślisz, że na tej ziemi będziesz zawsze, wiecznie. Stanowiska, zaszczyty, bogactwo też przeminą. Bóg nie będzie od nas wymagał majętności, mądrości, ale miłości. Miłości, która cierpliwa jest, łaskawa, która nie szuka swego, nie unosi się pychą. Wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję. „Wszystko przeminie, gdy nadejdzie Wieczność: wiara się skończy, nadzieja spełni, pozostanie miłość”.

Jaka u ciebie miłość, kiedy nie dostrzegasz chorego, biednego, smutnego? Czy wierzysz w życie po śmierci? Czy jesteś świadomy/a, że Wieczność to nie tylko Niebo, ale również to Czyściec i piekło. „Śpieszymy się więc kochać ludzi, bo oni tak szybko odchodzą” - pisał ks. Jan Twardowski. W miesiącu listopadzie, jesienią, mamy sobie szczególnie uświadomić, że nasze ziemskie życie przemija. Jesteśmy coraz bliżej jego końca. Czy myślę o wieczności? Czy zasługuję na szczęście wieczne w Niebie? Nasze Triduum Eucharystyczne, uświadomi nam: co jest w życiu najważniejsze, jaki jest podstawowy cel i sens naszej ziemskiej egzystencji. Przez te trzy dni będziemy starać się przygotować do Adwentu i radosnych świąt Bożego Narodzenia.      Dzisiejsza Liturgia Słowa przenosi nas również w czasy ostateczne: czas Sądu, końca naszego ziemskiego życia, wreszcie w koniec świata, który również kiedyś nastąpi. „Oto nadchodzi palący dzień”, „przyjdzie czas, kiedy z tego na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu”.  Gdy „słyszymy o wojnach i przewrotach”, nie róbmy z siebie męczenników, bo nasi bliźni, chociażby w wielu krajach na Bliskim Wschodzie, w tylu krajach Afryki, rzeczywiście krew przelewają dla imienia Jezusowego. A my narzekamy, że „z powodu imienia Jezusowego bywamy czasem w nienawiści u niektórych ludzi”. „Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie” - mówi nam dzisiaj Pan Jezus. Wytrwałość w codziennej modlitwie, w pracy, w nauce, w wierności zasadom, w coniedzielnej obecności na Mszy świętej, w zapraszaniu Jezus w Komunii świętej. Wytrwałość i obecność również na Adoracji w czasie Czterdziestogodzinnego Nabożeństwa. Wytrwałość w przystępowaniu do spowiedzi świętej. Bądźmy świadomi, że nie możemy prawdziwie kochać Boga, modlić się, jeśli nie miłujemy naszych bliźnich. Najtrudniej kochać naszych wrogów. Obyśmy tylko mieli siłę i moc, aby za wyrządzane nam zło, krzywdy, zadany ból, nie odpłacać złem, odwetem i nienawiścią. Niech zrozumieją ci, którzy żyją tak jakby Boga nie było, że życie bez Niego nie ma prawdziwej wartości, odpowiedniego celu i prawdziwego sensu. Bądźmy wszyscy świadomi, że kiedyś i nasze ziemskie życie przeminie. Bóg dla każdego z nas przygotował wieczne mieszkanie w Niebie. Jeśli na nie, nie zasłużymy w ziemskim życiu, pozostanie ono na zawsze puste. Czy wierzysz naprawdę w życie po śmierci?